5 maja 2016

The Bedroom's My Runway


Co sezon największe modowe magazyny i portale publikują listę panujących w danym czasie trendów. Stanowi ona podpowiedź (nie nazkaz!) jakie ubrania/dodatki kupić lub wygrzebać z czeluści szafy, by w danym sezonie być na topie. Jednak pamiętajcie - mimo iż na liście jest kilka pozycji, to nie znaczy że każdą z nich musicie od razu włączać do swojej garderoby. Jeśli lubisz proste, minimalistyczne fasony to falbany (mimo że modne) po prostu nie są dla Ciebie. W falbaniastych ubraniach zwyczajnie będziesz się czuła przebrana za tancerkę flamenco. A gdy sama myśl o bluzce off shoulder wywołuje u Ciebie mimowolny odruch podciągania jej do góry (choć siedzisz  dresowej bluzie), to przestań się zadręczać i po prostu o niej zapomnij, bo koszulki z ramiączkami też są spoko. Sezonowe trendy powinnaś przefiltrować przez swój własny styl i upodobania.

Ja już wybrałam wiosenno-letnie trendy, które pasują do mnie. Jednym z nich jest przeniesienie sypialnianego szyku do codziennych stylizacji. Tak więc satynowe koszulki-sukienki na ramiączkach oraz bieliźniane koronki i jeszcze więcej koronek noszone na co dzień. Jako że satynowej kreacji jeszcze się nie dorobiłam (wciąż szukam w lumpach), wybrałam opcję koronkową. W szafie odnalazłam swój top, który kupiłam 4 lata temu w ciuchlandzie i założyłam do tej pory tylko raz! Jak widać nawet taki staroć może stać się modowym hitem. Do tego buty również w odrobinę sypialnianej stylistyce, których Peggy Bundy na pewno by mi zazdrościła. Reszta stroju w lekko rockowym klimacie, bo w końcu ile można siedzieć w tej sypialni ;) Mam nadzieję, że całość Wam się spodoba.

A czy Wy wybrałyście już swoje ulubione trendy w sezonie wiosna-lato 2016? Piszcie w komentarzach co trafiło w Wasz gust :)
Sylwia
 fot. gootex ♥

top - sh
kurtka/jacket - Cubus
jeans - H&M
buty/shoes - Nelly 
torebka/bag - Mango

2 maja 2016

Break The Rules


Dawniej trzymałam się "starych modowych zasad". Takie kolory jak khaki i burgund były zarezerwowane na porę jesienną, zaś wiosną sięgałam po pastele. Obecnie pastelowe ubrania w mojej szafie można policzyć na palcach jednej ręki, więc gdybym nadal miała posługiwać się tymi regułami zwyczajnie nie miałabym w co się ubrać. Zaraz, zaraz - przecież jak każda kobieta i tak nie mam co na siebie włożyć... Ok, powiedzmy że jednak w tym przypadku wiosennego obowiązku noszenia pasteli problem byłby prawdziwy. Tak więc od kiedy odnalazłam swój własny styl i zrozumiałam co lubię naprawdę, a co było jedynie sezonową zachcianką te wszystkie kolorystyczne zasady poszły w zapomnienie. Właśnie dlatego mam dziś dla Was kochani zestaw w kolorach militarnej zieleni i czerni - idealny nie tylko na jesień, ale także na wiosnnę ;)
A Wy przestrzegacie kolorystycznych reguł garderoby czy podobnie jak ja trzymacie się Waszych ulubionych kolorów przez cały rok?
Sylwia

 fot. gootex ♥

sukienka/dress - sh
płaszcz/coat - F&F (podobny TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
buty/shoes - Mango (podobne TUTAJ/similar HERE)
pasek/belt - Stradivarius (podobny TUTAJ/similar HERE)

25 kwietnia 2016

Long Time No See


Gdy byłam w IV klasie podstawówki dostałam od taty swoje pierwsze w życiu jeansowe ogrodniczki. Pamiętam że pokochałam je wtedy miłością przeogromną. Nosiłam je praktycznie cały czas, jedynie z przerwami na pranie. Ogrodniczki+zielony crop top (wtedy zwany przeze mnie niefachowo krótką bluzką ;))+czapka Charlotte Hornets (oczywiście noszona daszkiem do tyłu) to był mój zestaw na szkole dyskoteki, który w mojej subiektywnej opinii przebijał stroje innych koleżanek. Jednak wraz z zakończeniem roku szkolnego, skończyła się także moja miłość do tych spodni. Znalazłam sobie nowy obiekt westchnień - sztruksy, a ogrodniczki popadły w niepamięć na dłuuuuuugie lata. A tak naprawdę to nawet dziesięciolecia(!!!), ponieważ moją drugą parę zakupiłam dopiero w tym roku na zimowej wyprzedaży. Nie wiem czy kierował mną sentyment czy była to racjonalna potrzeba posiadania tego typu spodni, tak czy siak ogrodniczki wylądowały w mojej szafie. Dziś debiutują na blogu, co prawda nie w tak "trendy stylówie" jak ta ze szkolnej dyskoteki, ale mimo wszystko mam nadzieję że Wam się spodoba ;) 
A Wy macie obecnie w swoich szafach jakieś ubrania, które zdarzyło Wam się już nosić "wieki" temu?

ENG: When I was in 4th grade of primary school I got my first pair of jeans dungarees. I immediately felt in love and wore it all the time (with small laundry brakes). But the end of my school year was also the end of this "relationship". I said goodbye to dungarees for a really looooooooooooooooooooong time - to be more precised till now. I bought my 2nd pair of dungarees during this winter sales. How insane is that?! It's almost 20years later! I match them with white turtleneck, biker jacket and studded boots. Hope you babes like it!
Sylwia

fot. gootex ♥

ogrodniczki/dungarees - Bershka (podobne TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
golf/turtleneck - Zara (podobny TUTAJ/similar HERE)
ramoneska/jacket - Cubus (podobna TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)
buty/shoes - Zara (podobne TUTAJ/similar HERE)
okulary/sunnies - Bershka (podobne TUTAJ i TUTAJ/similar HERE & HERE)